Witaj.
Jesteś tutaj, bo być może zeskanowałaś/zeskanowałeś kod QR jednego z produktów:
33 Wejścia do Siebie, 33 Rzeczy, które mówią, 33 Emocje albo 33 Wiersze (Tom I–III).
Przybywasz z innego miejsca? Witam Cię z otwartymi drzwiami do Przestrzeni Otoya.
Poniżej znajdziesz jeden z Puk, Puków. To nietypowe i krótkie dialogi lub monologi, które najlepiej jest czytać powoli i z dużą uważnością. Cała kolekcja jest bezpłatna. Czytaj według kolejności lub losowo wybierz numer Puk, Puk.
Jeśli czujesz, że ten impuls poruszył coś w Tobie, to pod każdym Puk, Puk znajdziesz także jedną z 33 Emocji, również dostępną bezpłatnie. To kolejny krok i zarazem głębsze spojrzenie w to, co mogło w Tobie zapukać. Otworzysz?
Jeśli będziesz chciała/chciał wejść jeszcze dalej, to drzwi do Przestrzeni Otoya są tuż obok.
Puk, Puk 29 ::: Wejście 29
Od nowa
Puk, puk.
Skończyłeś ten projekt?
Podarłem.
Tam leży.
Zaczynam od nowa.
Nie szkoda Ci czasu?
Szkoda – na tamten.
Pytanie pogłębiające:
Czy potrafisz zostawić coś, co nie żyje, zanim stracisz kolejne lata na jego reanimowanie?
Rozwinięcie:
Są rzeczy, które trzeba porwać. Nie dlatego, że są złe. Tylko dlatego, że przestały być Twoje i jeśli nie zaczniesz od nowa dziś, to jutro będzie już tylko poprawianiem niczyjego projektu.
Emocja 29

29. Wybuch
Jeszcze moment – nie wytrzymam!
Daję radę! – znów przerywam.
Długo jeszcze? – już nie pytam.
Oddech biorę – nadal wzdycham.
Cyfry w roku kalendarza,
ciągle zmienne – to przeraża.
Jeszcze moment – czy dam radę?
Dziś już nie dam więc się kładę.
Ranek dotknął czule w lęki,
wziąłem ciężar swój do ręki.
Jeszcze moment – to za wiele!
Jak wytrzymać mam w tym ciele?!
Dość! Wybuchłem! Tak się nie da!
Dusza w ścisku – zmiany trzeba!
Wydech wypluł stare śmieci.
Drzwi rozwalił! Dusza leci.
Sprawdź jaka to Emocja
Kliknij: ********
Podpis: Wyzwolenie
Bez znieczulenia
Wyzwolenie boli, bo trzeba wyrwać z korzeniami wszystko, co udawało Ciebie.
Pytania
- Jak brzmi moja granica między “wytrzymam” a “dość”?
- Co we mnie chciało mówić, a zostało wykrzyczane?
- Uważam, że wybuch to porażka, czy narodziny dla nowej przestrzeni?
- Czy mój wybuch to Gniew, czy wreszcie narodziny odwagi?
- Co czuję gdy wybuchnę?
Poruszenia
Słowo: Zapisz jedno zdanie zaczynające się od “Dość…”.
Ciało: Zaciśnij pięści i otwórz je szeroko, jakbyś wypuszczała/wypuszczał coś wolnego.
Zmysły: Weź szybki wdech i gwałtowny wydech.
Obraz: Wyobraź sobie otwierające się szeroko drzwi.
Głos: Powiedz głośno: “Wychodzę!”.
Analiza
Zwrotka 1
„Jeszcze moment – nie wytrzymam!
Daję radę! – znów przerywam.
Długo jeszcze? – już nie pytam.
Oddech biorę – nadal wzdycham.”
Odczuwalne jest narastające napięcie. Człowiek w kółko zrywa się do wytrzymywania, po czym nie daje rady. Oddech niby jest, ale zamiast uspokajać, staje się wyraźnym sygnałem przeciążenia.
Zwrotka 2
„Cyfry w roku kalendarza,
ciągle zmienne – to przeraża.
Jeszcze moment – czy dam radę?
Dziś już nie dam więc się kładę.”
Czas jest tutaj odczuwalny jako wróg. Kalendarz i zmienne cyfry męczą, ponieważ wszystko zbyt szybko płynie bez możliwości zatrzymania. Pytanie „czy dam radę” wraca, do momentu, aż w końcu pojawia się kapitulacja na jeden dzień. Położenie się stanowi bunt ciała wobec napiętego harmonogramu.
Zwrotka 3
„Ranek dotknął czule w lęki,
wziąłem ciężar swój do ręki.
Jeszcze moment – to za wiele!
Jak wytrzymać mam w tym ciele?!”
Rankiem napięcie natychmiast wraca powodując kolejne lęki. Człowiek bierze na siebie ciężar, jakby to była rzecz do niesienia jednak ciało zdecydowanie protestuje. Pytanie „jak wytrzymać w tym ciele” pokazuje, że problem nie jest tylko w głowie, gdyż przeciążenie staje się fizyczne.
Zwrotka 4
„Dość! Wybuchłem! Tak się nie da!
Dusza w ścisku – zmiany trzeba!
Wydech wypluł stare śmieci.
Drzwi rozwalił! Dusza leci.”
Wybuch jest momentem granicznym. Z zewnątrz wygląda to jak utrata kontroli, ale w środku jest krzykiem o zmianę. „Stare śmieci” to to symbol nagromadzonych rzeczy, które były trzymane w środku zbyt długo. Rozwalenie drzwi oznacza przerwanie blokady. Dusza „leci”, więc wreszcie wraca ruch i życie. To jednak dopiero początek zmiany, która wymaga czasu.