Witaj.
Jesteś tutaj, bo być może zeskanowałaś/zeskanowałeś kod QR jednego z produktów:
33 Wejścia do Siebie, 33 Rzeczy, które mówią, 33 Emocje albo 33 Wiersze (Tom I–III).
Przybywasz z innego miejsca? Witam Cię z otwartymi drzwiami do Przestrzeni Otoya.
Poniżej znajdziesz jeden z Puk, Puków. To nietypowe i krótkie dialogi lub monologi, które najlepiej jest czytać powoli i z dużą uważnością. Cała kolekcja jest bezpłatna. Czytaj według kolejności lub losowo wybierz numer Puk, Puk.
Jeśli czujesz, że ten impuls poruszył coś w Tobie, to pod każdym Puk, Puk znajdziesz także jedną z 33 Emocji, również dostępną bezpłatnie. To kolejny krok i zarazem głębsze spojrzenie w to, co mogło w Tobie zapukać. Otworzysz?
Jeśli będziesz chciała/chciał wejść jeszcze dalej, to drzwi do Przestrzeni Otoya są tuż obok.
Puk, Puk 9 ::: Wejście 9
Czy to na pewno moje?
Puk, puk.
Za ile jedziemy?
Za 10 minut.
Nie mam tyle miejsca w plecaku – weźmiesz?
I to też…
A i to…
Pytanie pogłębiające:
Jak Ci się wydaje? Która część Ciebie bierze na swoje barki nie swoje „rzeczy”?
Rozwinięcie:
Takie sytuacje zwykle wyglądają niewinnie, a najczęściej uderzają w podświadomość. Plecak niezauważalnie robi się zbyt ciężki, a Ty nawet nie pamiętasz, kiedy ostatni raz przestało być Ci lekko.
W tym Puk, Puk ważny jest Twój odruch. Przyjrzyj się swoim automatycznym odpowiedziom i mechanicznym odruchom.
Emocja 9

9. Jeszcze nie teraz
Pobudka z budzikiem stanęły nade mną,
zerkają mi w oczy pogodą jesienną,
za oknem brak Światła, nie ściąga mnie z łóżka,
wczorajszy dzień przykuł do swego łańcuszka.
Zadania poranne pukają radośnie,
a ja nie mam siły i krzyczę bezgłośnie,
gdy wstanę zmęczona, znowu coś zepsuję…
Czemu moje Życie, tak mnie rozszarpuje?
Wstałam, bo musiałam, nie wypiłam kawy,
i się pytam wszystkich, o te pilne sprawy.
Lista całkiem długa – jak to wszystko zrobić?
Wczoraj mnie dorwało, Myślą może dobić.
Dzień potrafi ważyć i przekraczać skalę,
ja mam tylko siebie więc się doskonalę.
Wiem, że są dwie drogi, wybrać zawsze mogę,
może jutro z rana, wystawię choć nogę.
Sprawdź jaka to Emocja
Kliknij: ********
Podpis: Niechęć
Krótka interpretacja wiersza „Jeszcze nie teraz”
Zwrotka 1
„Pobudka z budzikiem stanęły nade mną,
zerkają mi w oczy pogodą jesienną,
za oknem brak Światła, nie ściąga mnie z łóżka,
wczorajszy dzień przykuł do swego łańcuszka.”
Budziki i pobudka są tu jak dwie postacie, które zamiast budzić do życia, stają nad człowiekiem i pilnują obowiązku. Jesienna pogoda w oczach oznacza ciężar, brak energii i brak sensu. „Wczorajszy dzień” trzyma jak łańcuch, więc nowy dzień zaczyna się już z długiem zmęczenia.
Zwrotka 2
„Zadania poranne pukają radośnie,
a ja nie mam siły i krzyczę bezgłośnie,
gdy wstanę zmęczona, znowu coś zepsuję…
Czemu moje Życie, tak mnie rozszarpuje?”
Poranne zadania są „radosne” tylko z zewnątrz, bo w środku jest krzyk bez głosu i lęk. Pojawia się znane poczucie, że samo wstanie z łóżka uruchomi lawinę błędów. Pytanie „czemu życie mnie rozszarpuje” pokazuje, że te obowiązki nie są neutralne i są one odbierane jak atak.
Zwrotka 3
„Wstałam, bo musiałam, nie wypiłam kawy,
i się pytam wszystkich, o te pilne sprawy.
Lista całkiem długa – jak to wszystko zrobić?
Wczoraj mnie dorwało, Myślą może dobić.”
Wstanie z przymusu. Brak kawy podkreśla brak podstawowej troski o siebie. Człowiek rusza od razu w tryb gaszenia pożarów. Lista jest długa, a wczorajsze doświadczenie nadal poluje, tym razem już jako myśl, która potrafi dobić zanim cokolwiek się wydarzy.
Zwrotka 4
„Dzień potrafi ważyć i przekraczać skalę,
ja mam tylko siebie więc się doskonalę.
Wiem, że są dwie drogi, wybrać zawsze mogę,
może jutro z rana, wystawię choć nogę.”
Ten dzień ma wagę nie do uniesienia – tak, jakby przekraczał skalę człowieka. Pada też coś ważnego, choć cichego. Skoro mam tylko siebie, to próbuję się doskonalić, czyli ratuję się kontrolą i poprawianiem. Ostatnie wersy zostawiają jednak szczelinę nadziei. Są dwie drogi, wybór istnieje, a „wystawić nogę” to mały gest, który mówi: jeszcze nie dziś, lecz już niedługo spróbuję wrócić do życia.