Witaj.
Jesteś tutaj, bo być może zeskanowałaś/zeskanowałeś kod QR jednego z produktów:
33 Wejścia do Siebie, 33 Rzeczy, które mówią, 33 Emocje albo 33 Wiersze (Tom I–III).
Przybywasz z innego miejsca? Witam Cię z otwartymi drzwiami do Przestrzeni Otoya.
Poniżej znajdziesz jeden z Puk, Puków. To nietypowe i krótkie dialogi lub monologi, które najlepiej jest czytać powoli i z dużą uważnością. Cała kolekcja jest bezpłatna. Czytaj według kolejności lub losowo wybierz numer Puk, Puk.
Jeśli czujesz, że ten impuls poruszył coś w Tobie, to pod każdym Puk, Puk znajdziesz także jedną z 33 Emocji, również dostępną bezpłatnie. To kolejny krok i zarazem głębsze spojrzenie w to, co mogło w Tobie zapukać. Otworzysz?
Jeśli będziesz chciała/chciał wejść jeszcze dalej, to drzwi do Przestrzeni Otoya są tuż obok.
Puk, Puk 16 ::: Wejście 16
Bez retuszu
Puk, puk.
Kto tam?
Dostawa. Lustro przywiozłem.
Odmładza?
Nie. Ale słucha… i akceptuje.
Pytanie pogłębiające:
Kiedy ostatnio spojrzałaś/spojrzałeś na siebie w odbiciu bez odruchu poprawiania?
Rozwinięcie:
Łatwo uwierzyć, że jeszcze jedna rzecz wszystko naprawi. Jeszcze jedna metoda, nawyk czy zakup kolejnego gadżetu. Wtedy patrzysz na siebie jak na problem do rozwiązania i nawet gdy coś się udaje, zaraz pojawia się następny powód do wskazania palcem.
Lustro w tym Puk, Puk jest inne. Nie daje obietnicy i nie obiecuje, że będzie lepiej, młodziej, ładniej i sztucznie-pięknie jak z programu graficznego. Ono jest po to, żebyś wreszcie zobaczyła/zobaczył człowieka, który jest idealny taki jaki jest.
Akceptacja nie ma pozbawić troski o siebie, ale ma za zadanie zabrać przymus dla ciągłego „upiększania” (siebie) w kierunku sztuczności. Kiedy przestajesz się ścigać z własnym odbiciem, zaczynasz oddychać inaczej i często właśnie wtedy pojawia się prawdziwa zmiana, bez przemocy wobec siebie.
Z biegiem czasu ciało się zmienia. Taka jest kolej rzeczy w fizycznym świecie. Lustro, które słucha i akceptuje, pozwala Ci to zobaczyć bez walki.
Emocja 16

16. Smak dnia
Nie wiem jak rankiem mnie dzień przywita.
Przykryje niebo? Promyk uniesie?
O! Już wychodzi! Pięknie rozkwita!
Światło! Jak ładnie! I ten śpiew w lesie!
Południe w szczęściu, Słońce na szczycie,
Wśród kwiatów Radość, skocznie zapyla,
Ludzie! Czy Wy to wszystko widzicie?
Wiatr delikatny w skrzydłach motyla.
Wieczór lśni Słońcem znad horyzontu,
odbicie w wodzie wciąga w głębiny,
smak dnia przepyszny – jem z tego tortu!
Siedzę i patrzę tak dwie godziny.
Nadeszła Ciemność, w Ciszę ubrana.
Noc z Gwiazdą tańczy! Księżyc w zachwycie!
Ależ się cieszę, to jak wygrana!
To jest naprawdę udane Życie.
Sprawdź jaka to Emocja
Kliknij: ********
Podpis: Wzruszenie
Krótka interpretacja wiersza „Smak dnia”
Zwrotka 1
„Nie wiem jak rankiem mnie dzień przywita.
Przykryje niebo? Promyk uniesie?
O! Już wychodzi! Pięknie rozkwita!
Światło! Jak ładnie! I ten śpiew w lesie!”
Poranek zaczyna się od niepewności, bo nigdy nie wiadomo, jaki będzie dzień. Za chwilę ta niepewność pęka jak zasłona, kiedy pojawia się światło i śpiew. W tej zwrotce widać coś dziecięcego i zdrowego. Zachwyt przychodzi od razu, bez wstydu i bez tłumienia.
Zwrotka 2
„Południe w szczęściu, Słońce na szczycie,
Wśród kwiatów Radość, skocznie zapyla,
Ludzie! Czy Wy to wszystko widzicie?
Wiatr delikatny w skrzydłach motyla.”
Południe jest tu pełnią. Słońce wysoko, radość działa jak pszczoła w kwiatach, wszystko tętni. Pytanie do ludzi sugeruje, że można tego nie zauważyć. Jakby świat dawał skarb, a część osób przechodziła obok z głową w dole.
Zwrotka 3
„Wieczór lśni Słońcem znad horyzontu,
odbicie w wodzie wciąga w głębiny,
smak dnia przepyszny – jem z tego tortu!
Siedzę i patrzę tak dwie godziny.”
Wieczór rozpalający Serce. Nie chodzi o sam widok, tylko o doświadczenie, które wypełnia wnętrze ciepłem. Tort to metafora chwili, którą można „jeść”, czyli chłonąć powoli i bez poczucia winy. Dwie godziny patrzenia pokazują, że to nie jest przelotny zachwyt, tylko świadome trwanie w tym, co dobre.
Zwrotka 4
„Nadeszła Ciemność, w Ciszę ubrana.
Noc z Gwiazdą tańczy! Księżyc w zachwycie!
Ależ się cieszę, to jak wygrana!
To jest naprawdę udane Życie.”
Ciemność nie straszy, tylko uspokaja. Cisza staje się ubraniem nocy, a gwiazda, księżyc i taniec robią z niej coś pięknego. „Wygrana” i „udane życie” brzmią jak prosta definicja szczęścia. Wystarczy być obecnym, zobaczyć dzień do końca i naprawdę go przeżyć.