Witaj.
Jesteś tutaj, bo być może zeskanowałaś/zeskanowałeś kod QR jednego z produktów:
33 Wejścia do Siebie, 33 Rzeczy, które mówią, 33 Emocje albo 33 Wiersze (Tom I–III).
Przybywasz z innego miejsca? Witam Cię z otwartymi drzwiami do Przestrzeni Otoya.
Poniżej znajdziesz jeden z Puk, Puków. To nietypowe i krótkie dialogi lub monologi, które najlepiej jest czytać powoli i z dużą uważnością. Cała kolekcja jest bezpłatna. Czytaj według kolejności lub losowo wybierz numer Puk, Puk.
Jeśli czujesz, że ten impuls poruszył coś w Tobie, to pod każdym Puk, Puk znajdziesz także jedną z 33 Emocji, również dostępną bezpłatnie. To kolejny krok i zarazem głębsze spojrzenie w to, co mogło w Tobie zapukać. Otworzysz?
Jeśli będziesz chciała/chciał wejść jeszcze dalej, to drzwi do Przestrzeni Otoya są tuż obok.
Puk, Puk 18 ::: Wejście 18
Sen z wydechem
(puk…i nerwowe uderzenia)
Gaz się ulatnia!
(kolejne stukanie)
Nie mogę wyjść!
…
Skaczę z okna!
…
Uff, to był sen!
Pytanie pogłębiające:
Czy musisz aż śnić, by odważyć się krzyknąć “dość”?
Rozwinięcie:
Czasem sen pokazuje to, czego nie chcesz już znosić ale nadal nosisz to w sobie. We śnie wszystko wybucha, wszystko się wali, a Ty… sobie śpisz.
Może właśnie tam, we śnie, kiedy krzyczysz „dość” i pierwszy raz podejmujesz odważną (a może i nawet dość szaloną) decyzję, coś sprawia, że budzisz się z inną świadomością dla spraw, które do tej pory były dla Ciebie zbyt trudne.
Może też dzięki temu, po przebudzeniu jest odrobinę lżej, co może napędzić Cię do zmiany czegoś istotnego w Twoim Życiu.
Emocja 18

18. Porządek
Oto moje narodziny.
Brnę przez Życia twe szczeliny.
Oddech w ścisku, tlen umiera,
znów się ego z Duszą spiera.
Ja nie zgadzam się na brudy,
Moje “Dość” usuwa trudy.
Ta stanowczość mnie unosi,
Każdy w końcu sam mnie prosi.
To nie Czas by dalej czekać,
bez sprzeciwu, można zwlekać.
Nie mam zgody na głupoty,
więc się biorę do roboty!
Dość! I Cisza! Stop destrukcji!
Nie ma ze mną już dyskusji!
Przestrzeń ma być wysprzątana!
Moja funkcja – dokonana!
Sprawdź jaka to Emocja
Kliknij: ********
Podpis: Sprzeciw
Krótka interpretacja wiersza „Porządek”
Zwrotka 1
„Oto moje narodziny.
Brnę przez Życia twe szczeliny.
Oddech w ścisku, tlen umiera,
znów się ego z Duszą spiera.”
To moment narodzin Sprzeciwu, gdy robi się za ciasno w środku. Oddech się zaciska, ciało reaguje, a w człowieku trwa tarcie między tym, co wypada i co „trzeba”, a tym, co jest prawdziwe. Sprzeciw pojawia się wtedy, gdy dalsze zaciskanie prowadzi do zniszczeń.
Zwrotka 2
„Ja nie zgadzam się na brudy,
Moje “Dość” usuwa trudy.
Ta stanowczość mnie unosi,
Każdy w końcu sam mnie prosi.”
Sprzeciw mówi wprost: „nie zgadzam się”. Nie dlatego, że chce wojny, tylko dlatego, że chaos, brud i przekraczanie granic zaczynają kosztować za dużo. Słowo „dość” działa jak przecięcie pętli. Stanowczość unosi, bo oddaje sprawczość. W tle jest też to, że inni czasem korzystają z cudzej stanowczości, gdy sami jej nie mają.
Zwrotka 3
„To nie Czas by dalej czekać,
bez sprzeciwu, można zwlekać.
Nie mam zgody na głupoty,
więc się biorę do roboty!”
Tu sprzeciw zamienia się w ruch. Czekanie bez sprzeciwu oznacza zwlekanie i utrwalanie tego, co szkodzi. Gdy pojawia się ta decyzja, zaczyna się robienie porządku, czyli zmiana w praktyce, a nie w deklaracjach.
Zwrotka 4
„Dość! I Cisza! Stop destrukcji!
Nie ma ze mną już dyskusji!
Przestrzeń ma być wysprzątana!
Moja funkcja – dokonana!”
Finał jest twardy, bo sprzeciw bywa bezdyskusyjny, gdy chodzi o ochronę. „Stop destrukcji” i „cisza” oznaczają odcięcie hałasu, presji i manipulacji. „Przestrzeń ma być wysprzątana” oznacza, że granice mają wrócić na miejsce, a to, co niszczy, ma przestać rządzić. Funkcja sprzeciwu kończy się wtedy, gdy jest bezpiecznie i jasno.