Witaj.
Jesteś tutaj, bo być może zeskanowałaś/zeskanowałeś kod QR jednego z produktów:
33 Wejścia do Siebie, 33 Rzeczy, które mówią, 33 Emocje albo 33 Wiersze (Tom I–III).
Przybywasz z innego miejsca? Witam Cię z otwartymi drzwiami do Przestrzeni Otoya.
Poniżej znajdziesz jeden z Puk, Puków. To nietypowe i krótkie dialogi lub monologi, które najlepiej jest czytać powoli i z dużą uważnością. Cała kolekcja jest bezpłatna. Czytaj według kolejności lub losowo wybierz numer Puk, Puk.
Jeśli czujesz, że ten impuls poruszył coś w Tobie, to pod każdym Puk, Puk znajdziesz także jedną z 33 Emocji, również dostępną bezpłatnie. To kolejny krok i zarazem głębsze spojrzenie w to, co mogło w Tobie zapukać. Otworzysz?
Jeśli będziesz chciała/chciał wejść jeszcze dalej, to drzwi do Przestrzeni Otoya są tuż obok.
Puk, Puk 27 ::: Wejście 27
Przekazane
Puk, puk.
Wchodź!
Tutaj są klucze.
Tu bezpieczniki.
I akt notarialny.
Ja lecę!
Nareszcie!
Pytanie pogłębiające:
Czy potrafisz oddać coś, co kiedyś było dla Ciebie ważne, i poczuć lekkość zamiast straty?
Rozwinięcie:
Są momenty, kiedy coś przechodzi w inne ręce i to nie boli. Nie opierasz już na tym swojego życia.
Dla kogoś te rzeczy mają dużą wartość. Dają poczucie bezpieczeństwa, kontroli czy “posiadania”, a Ty możesz to widzieć i rozumieć, a jednocześnie wiedzieć, że życie na czym innym polega.
W tym Puk, Puk pojawia się zachwyt wolnością innego rodzaju, niż zwykle jest ona postrzegana. Oddajesz klucze, papiery, symbole i zauważasz, że nadal jesteś cały. Niczego nie tracisz, gdy jakaś rzecz przestaje być Twoja.
Uroczyste “nareszcie” jest formą ulgi. Możesz iść dalej lżejsza/lżejszy, bo nie niesiesz już rzeczy, które udawały sens.
Emocja 27

27. Ścieżka
Ścieżka go znała, a las, jego ślady,
skrótem do pracy – nigdy spóźniony.
Dzielna codzienność dawała rady.
Decyzja padła – rower kupiony.
Ścieżka go znała, a las zdziwiony,
jedzie do pracy – uśmiech od rana.
Szybsza codzienność dawała rady.
Decyzja padła – kupił szampana.
Ścieżka pamięta, drzewa na skraju,
pędzi do pracy – korki nerwowe.
Spięta codzienność i ścisk w tramwaju,
Decyzja padła – ścieżki świerkowe.
Ścieżka znów w śladach, zieleń z wdzięcznością,
spacer do pracy oddech przywrócił.
Szara codzienność kolor przybrała,
Decyzja padła – z zachwytu nucił.
Sprawdź jaka to Emocja
Kliknij: ********
Podpis: Zachwyt
Krótka interpretacja wiersza „Ścieżka”
Zwrotka 1
„Ścieżka go znała, a las, jego ślady,
skrótem do pracy – nigdy spóźniony.
Dzielna codzienność dawała rady.
Decyzja padła – rower kupiony.”
Pokazana jest tutaj rutyna, w której człowiek działa sprawnie, bez spóźnień, jakby był ustawiony pod obowiązek. Ścieżka i las „znają” go, bo powtarza to samo każdego dnia. Rower staje się pierwszą małą zmianą, podjętą z decyzji, a nie z przymusu.
Zwrotka 2
„Ścieżka go znała, a las zdziwiony,
jedzie do pracy – uśmiech od rana.
Szybsza codzienność dawała rady.
Decyzja padła – kupił szampana.”
Ta sama droga, ale inne wnętrze. Pojawia się uśmiech i lekkość, jakby ruch i świeże powietrze od razu zmieniły jakość poranka. Szampan to nie alkoholowy wyznacznik dobrej zabawy, a świętowanie tego, że prosta decyzja potrafi przesunąć nastrój w stronę radości.
Zwrotka 3
„Ścieżka pamięta, drzewa na skraju,
pędzi do pracy – korki nerwowe.
Spięta codzienność i ścisk w tramwaju,
Decyzja padła – ścieżki świerkowe.”
Następuje powrót napięcia. Korki, tramwaj, ścisk i nerwy pokazują, jak łatwo codzienność znowu zaciska człowieka w tryb przetrwania. „Decyzja padła – ścieżki świerkowe” brzmi jak odruch szukania ucieczki w coś bardziej naturalnego i spokojniejszego niż miasto.
Zwrotka 4
„Ścieżka znów w śladach, zieleń z wdzięcznością,
spacer do pracy oddech przywrócił.
Szara codzienność kolor przybrała,
Decyzja padła – z zachwytu nucił.”
Finał to pobudka wynikająca z doświadczeń. Spacer oddaje oddech, a codzienność przestaje być tylko szara, bo ktoś ją nasyca uważnością. Nucenie z zachwytu mówi, że zmiana nie polega na wielkiej rewolucji, a na wyborze drogi, która przywraca człowieka do siebie.