Witaj.
Jesteś tutaj, bo być może zeskanowałaś/zeskanowałeś kod QR jednego z produktów: 33 Wejścia do Siebie, 33 Rzeczy, które mówią, 33 Emocje albo 33 Wiersze (Tom I–III). Przybywasz z innego miejsca? Witam Cię z otwartymi drzwiami do Przestrzeni Otoya.

Poniżej znajdziesz jeden z Puk, Puków. To nietypowe i krótkie dialogi lub monologi, które najlepiej jest czytać powoli i z dużą uważnością. Cała kolekcja jest bezpłatna. Czytaj według kolejności lub losowo wybierz numer Puk, Puk.

Jeśli czujesz, że ten impuls poruszył coś w Tobie, to pod każdym Puk, Puk znajdziesz także jedną z 33 Emocji, również dostępną bezpłatnie. To kolejny krok i zarazem głębsze spojrzenie w to, co mogło w Tobie zapukać. Otworzysz?

Jeśli będziesz chciała/chciał wejść jeszcze dalej, to drzwi do Przestrzeni Otoya są tuż obok.

Puk, Puk 13 ::: Wejście 13

Wystarczy, że jesteś

Puk, puk.
Mogę…?
Wszystko słyszałem. Siadaj. Zrobię herbatę.
Cienkie te ściany.
Przepraszam…
I dziękuję.

Pytanie pogłębiające:

Czy potrafisz być przy kimś bez rad i bez poprawiania nastroju?
Co robisz, kiedy ktoś przychodzi tylko po to, żeby zostać przez chwilę wysłuchanym?

Rozwinięcie:

Są takie chwile, gdy człowiek nie potrzebuje rozwiązania, a jedynie miejsca, w którym może usiąść i na moment przestać się trzymać.

W tym Puk, Puk ktoś przychodzi niepewnie. „Mogę…?” Druga osoba o nic nie wypytuje ponieważ wszystko słyszała lub wyczuła. „Siadaj. Zrobię herbatę.” jest jedynym wypowiedzianym zdaniem w tej ciszy.

To jest rodzaj obecności, który czasem naprawdę najbardziej pomaga.

Dlatego w treściach Otoya możesz często przeczytać: „wystarczy, że jesteś”.

Emocja 13

Wiersz Historie przy brzegu - Rozmowy z Emocjami - Wydawnictwo Otoya

13. Historie przy brzegu

Przechodziłam plażą między historiami,
odczuwałam Myśli – może były snami?
Wzięłam kamień w dłonie, bo samotnie leżał,
oto co na ucho, sam mi opowiedział.

Choć kamieniem jestem, nawet Serca nie mam,
liczne Doświadczenia, wieczorami zbieram.
O zachodach Słońca, czasem łzy przynoszą,
i o zmianę Życia, swój horyzont proszą.

Trudno obserwować, gdy się tyle czuje,
wtedy nawet kamień, Serca brak zakłuje.
Nic nie mogę zrobić, ale wszystko słyszę,
jednak to mną w rękach, w Smutku ktoś kołysze.

Odłożyłam kamień i podziękowałam,
słuchając z uwagą, siebie rozpoznałam,
Według mnie jest ważne, aby słuchać Duszą,
kamień spadnie z Serca, a historie wzruszą.

Sprawdź jaka to Emocja

Kliknij: ********

Podpis: Współczucie


Krótka interpretacja wiersza „Historie przy brzegu”

Zwrotka 1

„Przechodziłam plażą między historiami,
odczuwałam Myśli – może były snami?
Wzięłam kamień w dłonie, bo samotnie leżał,
oto co na ucho, sam mi opowiedział.”

Spacer po plaży wygląda jak przechodzenie obok cudzych i własnych historii. Myśli mieszają się ze snami, więc granica między tym, co było, a tym, co tylko wraca w głowie robi się cienka. Podniesienie samotnego kamienia to odruch troski, ale też początek rozmowy z czymś, co zwykle milczy.

Zwrotka 2

„Choć kamieniem jestem, nawet Serca nie mam,
liczne Doświadczenia, wieczorami zbieram.
O zachodach Słońca, czasem łzy przynoszą,
i o zmianę Życia, swój horyzont proszą.”

Kamień mówi jak ktoś, kto teoretycznie nie ma Serca, a jednak zbiera Doświadczenia i Emocje. Zachody Słońca przynoszą łzy, bo piękno potrafi zaboleć, gdy przypomina o przemijaniu, a horyzont proszący o zmianę, brzmi jak pragnienie nowego Życia, które stoi daleko, ale wciąż woła.

Zwrotka 3

„Trudno obserwować, gdy się tyle czuje,
wtedy nawet kamień, Serca brak zakłuje.
Nic nie mogę zrobić, ale wszystko słyszę,
jednak to mną w rękach, w Smutku ktoś kołysze.”

Da się czuć wszystko i jednocześnie można nie mieć na to żadnego wpływu. To bezsilność, która kłuje nawet kogoś, kto „nie ma serca”. Kamień robi się tu symbolem człowieka, który słyszy, dźwiga i chłonie cudzy smutek, a potem sam jest kołysany w czyichś rękach, jakby to on potrzebował ukojenia.

Zwrotka 4

„Odłożyłam kamień i podziękowałam,
słuchając z uwagą, siebie rozpoznałam,
Według mnie jest ważne, aby słuchać Duszą,
kamień spadnie z Serca, a historie wzruszą.”

Odłożenie kamienia to nie odrzucenie, tylko domknięcie spotkania. Uważne słuchanie prowadzi do rozpoznania siebie, bo ta historia była odbiciem. Ostatnie wersy mówią o słuchaniu „duszą”, czyli bez oceniania i bez pośpiechu. Kiedy słucha się w taki sposób, ciężar spada z serca, a historie przestają tylko przygniatać i zaczynają wzruszać.

Koszyk
Przewijanie do góry